40–50 tys. Polaków ma przynajmniej 3 mln zł wolnych środków. Rynek usług bankowych dla zamożnych klientów do 2020 roku będzie rósł średnio o 19 proc. rocznie

Rynek private banking w Polsce będzie rósł w tempie 19 proc. rocznie do 2020 roku – wynika z badań przeprowadzonych  przez Citi Handlowy i „The Economist”. Liczba klientów tego typu usług, czyli osób z płynnymi aktywami wartymi przynajmniej 3 mln zł, szacowana jest na 40–50 tys. osób. Oprócz tradycyjnej oferty banku osoby te interesują się także rynkiem walutowym oraz produktami strukturyzowanymi. Przyszłość z kolei stanowi kompleksowa oferta ubezpieczeniowa.

Segment klientów zamożnych jest w tej chwili oceniany jako ten, który będzie rósł najszybciej w bankowości. Nasz bank wraz z brytyjskim magazynem „The Economist” przeprowadził badanie wskazujące na to, że liczba tych klientów w Polsce będzie rosła w tempie dwucyfrowym – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Pol, dyrektor pionu produktów i dystrybucji w Citi Handlowy.

Szacunki Citi Handlowego mówią, że do 2020 roku rynek usług private bankingu w Polsce będzie rosnąć średnio o 19 proc. rocznie. Wielkość tego segmentu określana jest na podstawie liczby osób, które mają płynne aktywa w wysokości przynajmniej od 400 tys. zł do 8 mln zł. Ta grupa szacowana jest dzisiaj w Polsce na poziomie nieco ponad 700 tys., a w ciągu 5 lat ma powiększyć się do 2 mln.

Potencjał tego rynku był przez nas badany w 32 krajach. Wyniki tych badań wskazują, że Polska będzie siódmym rynkiem pod względem tempa wzrostu – mówi Pol. – To bardzo atrakcyjny rynek dla banku. Rosnące potrzeby klientów będą musiały być zaspokojone przez nowe oferty, które pojawią się w najbliższym czasie.

Jak wynika z raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce”, w tym roku liczba zamożnych i bogatych Polaków, których roczne dochody brutto przekraczają 85 tys. zł, sięgnie 969 tys. To o 7 proc. więcej niż w 2014 roku. Ich dochody netto wyniosą około 155 mld zł (wzrost o 5 proc. rdr.). Tendencja wzrostowa w tym zakresie skłania banki do dostosowywania ofert do potrzeb tej grupy.

Zamożny klient przede wszystkim potrzebuje profesjonalnej obsługi i doradztwa. Przy bardzo skomplikowanych mechanizmach rynków finansowych atutem, który staramy się pokazać naszym klientom, i przewagą konkurencyjną, jest wsparcie klienta realizowane przez ekspertów rynków walutowych, rynków inwestycyjnych czy profesjonalistów z obszaru zarządzania firmą – wyjaśnia Tomasz Pol.

Ekspert tłumaczy, że bardzo ważną rolę w przypadku tego typu usług odgrywa określenie profilu inwestycyjnego klienta. Na jego podstawie możliwe jest przygotowanie indywidualnej oferty produktowej.

Jednym z głównych trendów rynkowych jest coraz szersze spektrum produktów inwestycyjnych. Klienci w ostatnim czasie bardzo mocno dostrzegli rynek produktów walutowych i bardziej świadomie wykorzystują możliwości, które są na tym rynku. W perspektywie kolejnego roku czy dwóch lat ważnym elementem, który pojawi się w ofercie na rynku banków dla tego segmentu klientów, będzie oferta produktów ubezpieczeniowych – polis na życie i innych związanych z majątkiem klienta – wyjaśnia Pol.

Z nową ofertą Citigold Private Client wychodzi także Citi Handlowy. Usługa oferowana jest osobom mającym przynajmniej 3 mln zł wolnych środków, które chcą ulokować lub zainwestować. Grupę adresatów tej oferty Citi Handlowy szacuje na około 40–50 tys. osób. Głównym wyznacznikiem propozycji jest wprowadzenie globalnych rozwiązań finansowych, takich jak spersonalizowane doradztwo inwestycyjne oraz usługi maklerskie, dzięki którym klient ma możliwość uzyskania rekomendacji na akcje z 20 giełd na całym świecie.

Wielu z tych klientów w tej chwili ma bardzo duże potrzeby związane z ofertą globalną. Jako bank globalny jesteśmy w stanie zaoferować produkty dotyczące w zasadzie każdego rynku na całym świecie i w perspektywie czasu bardzo elastycznie odpowiadać na zmiany zachodzące na tych rynkach – podkreśla dyrektor w Citi Handlowy.

Bank oferuje również szereg przywilejów związanych z ofertami partnerów: koncernów samochodowych, hoteli, restauracji czy projektantów.

źródło: Newseria

Podziel się: