Prof. E. Chojna-Duch: Niezależność Narodowego Banku Polskiego nie jest zagrożona

Zmiany personalne w składzie Rady Polityki Pieniężnej w żadnym wypadku nie naruszają jej niezależności – uważa profesor Elżbieta Chojna-Duch. Jej zdaniem nowe władze monetarne powinny się skupić na kontynuacji polityki prowadzonej jeszcze przez członków poprzedniej kadencji. Dla samej RPP najważniejszy tegoroczny cel to ustabilizowanie inflacji na poziomie 2,5 proc. Jego realizacja powinna się jednak odbywać wyłącznie przy wykorzystaniu tradycyjnych narzędzi, m.in. zmiany poziomu stóp procentowych. 

– Nie wiemy, jaka polityka będzie prowadzona przez RPP w zakresie wysokości stóp procentowych. Miejmy jednak nadzieję, że Rada w nowym składzie, będzie podtrzymywała te dobre cechy chwalonej obecnie sześcioletniej polityki dotychczasowej Rady – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor prof. Elżbieta Chojna-Duch, była członkini Rady Polityki Pieniężnej.

Według założeń przyjętych jeszcze przez poprzednie władze monetarne podstawowym celem polityki pieniężnej w 2016 roku ma być ustabilizowanie inflacji na poziomie 2,5 proc. z maksymalnym przedziałem wahań wynoszącym +/-1 procent. Aktualnie RPP jest jednak daleka od jego realizacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w grudniu 2015 roku w Polsce panowała półprocentowa deflacja.

Ekonomistka odnosi się także do kwestii zmian w składzie Rady Polityki Pieniężnej. Jej zdaniem nowi członkowie gwarantują pełną niezależność działań prowadzonych w zakresie sprawowania polityki monetarnej.

– Nie widzę tutaj żadnego zagrożenia niezależności Narodowego Banku Polskiego ani jeśli chodzi o niezależność indywidualną poszczególnych osób, ani władzy rozumianej jako całość. Obecnie w żadnym aspekcie działalności NBP czy samej Rady Polityki Pieniężnej nie widać żadnych zaburzeń – zauważa.

W styczniu 2016 roku Sejm i Senat powołał pięciu nowych członków RPP rekomendowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. W lutym skład Rady uzupełniony zostanie o kolejne trzy osoby.

Zdaniem prof. Elżbiety Chojnej-Duch działania NBP w zakresie kształtowania polityki monetarnej powinny się ograniczyć do wykorzystania konwencjonalnych narzędzi, takich jak regulowanie wysokości stóp procentowych czy poziomu rezerw obowiązkowych.

– Niekonwencjonalne instrumenty w EBC były koniecznością, ponieważ sytuacja banków była tam różna, a nie we wszystkich dobra. One miały służyć, po pierwsze uruchomieniu akcji kredytowej, po drugie – ratowaniu systemu bankowego w niektórych krajach. My takiej potrzeby nie mamy – zauważa Chojna-Duch.

W ocenie byłej członkini RPP takie działania jak m.in. skupowanie obligacji z rynku wtórnego czy sprowadzanie poziomu stóp procentowych poniżej zera z punktu widzenia takich gospodarek jak Stany Zjednoczone czy Japonia było konieczne. Natomiast, jak zaznacza, w dłuższym okresie wykorzystanie tak niestandardowych narzędzi może mieć dla gospodarki negatywne konsekwencje.

Dziś pierwszy dzień dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej w nowym składzie. Weźmie w nim udział pięciu nowych członków z nadania PiS: mianowani przez Senat Marek Chrzanowski, Eugeniusz Gatnar i Jerzy Kropiwnicki oraz przez Sejm Grażyna Ancyparowicz i Eryk Łon. Ekonomiści są zgodni, że na tym posiedzeniu zmiany stóp procentowych nie nastąpią. Główna stopa NBP, referencyjna, wynosi od marca 2015 r. 1,5 proc. i jest najniższa w historii.

źródło: Newseria

Podziel się: