Florence + The Machine i Sam Smith headlinerami Orange Warsaw Festival 2018

Wszystkich fanów muzyki zapraszamy na kolejny Orange Warsaw Festival, który odbędzie się 1 i 2 czerwca 2018 roku. Po raz pierwszy w Polsce zagra Sam Smith, jako headliner pierwszego dnia festiwalu. Drugiego dnia headlinerem będzie Florence + The Machine. Dla festiwalowej publiczności zagrają także: LCD Soundsystem oraz Tyler, the Creator. Koncerty zaplanowano na terenie Toru Wyścigów Konnych Warszawa-Służewiec.

Wielkim wydarzeniem będzie pierwszy, polski koncert Sama Smitha, jednego z najpopularniejszych wokalistów ostatnich lat, laureata Oscara i czterech nagród Grammy. Artysta od czasu debiutanckiego albumu był na liście tych postaci, na których w naszym kraju czekano z wielkimi nadziejami.

Sam Smith będzie headlinerem 1 czerwca, a dzień później w tej roli wystąpi Florence Welch z zespołem, czyli Florence + The Machine. Spektakularne sukcesy Brytyjka notuje od końca poprzedniej dekady, kiedy ukazała się jej debiutancka płyta „Lungs”. Do dziś formacja wydała 3 albumy i pracuje nad kolejnym, którego fragmenty być może usłyszymy w czerwcu w Warszawie.

Nowojorski skład LCD Soundsystem powrócił w 2016 roku serią doskonale przyjętych koncertów, ale oni dali fanom dużo więcej – pierwszy od 7 lat nowy album, który z pewnością trafi na wysokie miejsca list podsumowujących najlepszą muzykę 2017 roku. Koncert LCD Soundsystem na Orange Warsaw Festival 1 czerwca będzie ich pierwszym występem w Warszawie.

Listę pierwszych czterech wykonawców przyszłorocznego Orange Warsaw Festival zamyka Tyler, The Creator. To barwna postać amerykańskiego hip hopu, raper, producent, osobowość telewizyjna i świetny showman, który swoje umiejętności potrafi wykorzystać na scenie. Do Warszawy trafi ze swoim nowym albumem, „Flower Boy”.

Florence + The Machine

„Lungs”, „Ceremonials” i „How Big, How Blue, How Beautiful” – trzy studyjne albumu uczyniły z Florence + The Machine zespół, jakiego na Wyspach dawno nie było. Połączenie sukcesu komercyjnego ze spełnieniem artystycznym to marzenie każdego artysty. Florence Welch, założycielce zespołu, ta sztuka udaje się właściwie od początku kariery. Bez chodzenia na kompromisy, bez ulegania modom, Florence + The Machine zdobyli uznanie fanów na całym świecie – w tym ogromną rzeszę w Polsce. Muzyka zespołu ewoluuje od pierwszych singli, ale jeśli koniecznie trzeba ją zamknąć w jakichś ramach, to będzie to barokowy pop z potężną domieszką indie rocka. Całość zbudowana jest wokół niesamowitego głosu Florence – potrafi zaśpiewać najtrudniejsze partie i zachować pełną czystość brzmienia. W połączeniu ze zmysłem do pisania poruszających melodii i nosem do świetnych producentów sukces był tylko kwestią czasu. W tym roku Florence + The Machine świętowali dekadę istnienia. Raczej cicho i spokojnie, bo fajerwerki przyjdą dopiero w przyszłym roku, wraz z ukazaniem się czwartego albumu formacji. Czy usłyszymy go jeszcze przed koncertem na Orange Warsaw Festival?

Sam Smith

Kilka dni temu minęło dokładnie 3, 5 roku, od kiedy Sam Smith wydał swój debiutancki album, stając się jednym z największych współczesnych artystów, z ponad 12 milionami sprzedanych albumów, imponującą liczbą nagród – m.in. Oscarem, Złotym Globem, czterema nagrodami Grammy i trzema BRIT Awards. Jak na razie listę tych sukcesów zawdzięcza płycie „In the Lonely Hour” oraz utworowi „Writing’s On The Wall”, który stał się tematem głównym w ostatnim Bondzie, ale już wkrótce wyróżnienia zacznie zdobywać jego najnowsza płyta, „The Thrill of It All”. Drugie wydawnictwo Smitha było jedną z najbardziej oczekiwanych płyt tego roku i na razie idzie jak burza przez listy sprzedaży – była numerem jeden w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Skandynawii czy Nowej Zelandii. Pierwszy singiel promujący album, „Too Good At Goodbyes” osiągnął globalny sukces za sprawą popularności we wszystkich serwisach streamingowych i zapewnił Samowi szósty numer 1 na liście UK Top 40! Wokalista ogłosił właśnie gigantyczną trasę koncertową, która zajmie mu najpewniej cały 2018 rok, ale nas szczególnie interesuje jedna konkretna data – 1 czerwca – dzień pierwszego polskiego koncertu Sama Smitha. A przypomnijmy, że to wszystko zaczęło się ledwie pięć lat temu od dwóch gościnnych występów Sama Smitha w nagraniach innych twórców – „Latch” duetu Disclosure oraz „La La La” brytyjskiego producenta Naughty Boya. Imponujące tempo!

LCD Soundsystem

James Murphy założył LCD Soundsystem w 2002 roku. Na zdominowanej przez gitarowe granie nowojorskiej scenie jego muzyka był czymś absolutnie odświeżającym. Nawiązania do kultowych formacji nowej fali sprzed ponad dwóch dekad znalazły swoją nową nazwę – dance punk, a James Murphy stał się najbardziej charakterystyczną postacią całego ruchu. Wszystkie trzy albumy LCD Soundsystem – imienny debiut (2005), „Sound Of Silver” (2007) i „This is Happening” (2010) – były kamieniami milowymi i dla gatunku i dla samego zespołu. Otrzymywały świetne recenzje i budowały opinie zespołu, doskonale łączącego retro z nowymi trendami w muzyce. Sam Murphy stał się rozchwytywanym producentem, o którego atencje zabiegały największe gwiazdy. Po wydaniu „This Is Happening” i zagraniu serii koncertów w Madison Square Garden grupa zakończyła działalność. Jednak pod sam koniec 2015 roku, na skutek publikacji utworu „Christmas Will Break Your Heart”, stało się jasne, że LCD Soundsystem wracają do akcji. Znakomicie przyjęta trasa koncertowa rozpaliła nadzieje fanów na nowy materiał. 1 września 2017 ukazała się czwarta płyta zespołu, „American Dream”, i z miejsca wylądowała na szczycie amerykańskiego Billboardu. Zbliżające się podsumowania muzyczne będą zdominowane przez ten album, a rok 2018 przyniesie nam koncert formacji na Orange Warsaw Festival.

Tyler, the Creator

Tyler, the Creator to barwna postać. Przez lata był nieformalnym liderem i współzałożycielem kolektywu hip-hopowego Odd Future, w pewnym momencie najważniejszego środowiska kalifornijskiego rapu. Tyler jako jeden z pierwszych wystartował z solową karierą. Jego debiutem był mixtape „Bastard” z 2009 roku, który wyznaczył artystyczną drogę artysty – samowystarczalność. Skomponował i wyprodukował praktycznie wszystkie utwory na swoich czterech studyjnych albumach. Do tego kręcił teledyski, które same w sobie stawały się małymi dziełami sztuki. Za klip do „Yonkers” był nominowany do najważniejszej nagrody świata klipów – MTV Video Award. Wszystkie cztery płyty Tylera – „Goblin”, „Wolf”, „Cherry Bomb” i „Flower Boy” – znalazły się w pierwszej piątce amerykańskiego Billboardu, przy czym ten najnowszy, „Flower Boy” znalazł się już o krok od szczytu, przegrywając rywalizację wyłącznie z Laną Del Rey, naszą headlinerką w 2016 roku. Sukcesy rapera nie są tak oczywiste, zważywszy na kontrowersje otaczające Tylera i dość skomplikowaną formułę hip hopu, która bywa daleka od radiowych hitów, ale jednak artysta trafia do szerokiej publiczności, a najlepiej robi to podczas swoich występów na żywo, o czym przekonamy się 2 czerwca w Warszawie.

Podziel się: