„Karta przeszła?”, „Ile jeszcze zostało do wypłaty?”, „Może sprawdzę konto jutro…”. To zdania, które coraz częściej pojawiają się w codziennych rozmowach młodych ludzi. Choć pokolenie Z bywa stereotypowo przedstawiane jako generacja podatna na impulsywne zakupy i życie „tu i teraz”, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Jego przedstawiciele bardzo dobrze wiedzą, ile kosztuje codzienność — i właśnie dlatego finanse stały się dla nich jednym z największych źródeł stresu.
Blisko połowa (48%) przedstawicieli Gen Z[1] deklaruje, że przez większość lub cały czas odczuwa stres związany z finansami. Jednocześnie ponad połowa młodych przyznaje, że żyje od wypłaty do wypłaty. To jeden z najwyższych wyników spośród wszystkich badanych grup wiekowych.
I nie chodzi wyłącznie o duże wydatki. Stresująca stała się sama codzienność.
Kawa na mieście, subskrypcje, zakupy online, paliwo, taksówki, spontaniczny city break, lunch w pracy, raty za telefon. Pojedynczo wydają się niewielkie, ale pod koniec miesiąca potrafią stworzyć całkiem sporą sumę.
„Nie chcę dziś patrzeć na konto”
Coraz częściej mówi się też o zjawisku financial avoidance, czyli unikaniu konfrontacji z własnymi finansami. Dla wielu młodych sprawdzenie salda konta przestaje być neutralnym nawykiem, a staje się źródłem stresu.
– Wbrew stereotypom Klienci z młodszego pokolenia są dziś dużo bardziej świadomi finansowo. Problem polega na tym, że funkcjonują w rzeczywistości permanentnych wydatków i ciągłego przebodźcowania. Nawet zwykłe wejście do aplikacji bankowej potrafi wywoływać napięcie, szczególnie pod koniec miesiąca – mówi Paula Magrowicz, Value Stream Leaderka, Stream Bankowość Codzienna w Banku BNP Paribas.
Widać to także w badaniach realizowanych dla Banku BNP Paribas. Z badań jakościowych wynika, że młodzi bardzo mocno szukają poczucia kontroli i bezpieczeństwa finansowego[2]. Bank ma być dla nich przede wszystkim praktycznym narzędziem pomagającym „ogarniać życie”, a nie symbolem statusu czy luksusu.
Co ważne, dzisiejsi dwudziestoparolatkowie coraz rzadziej aspirują do życia „na bogato” w klasycznym rozumieniu. Dużo bardziej zależy im na spokojnej codzienności i poczuciu, że finanse są pod kontrolą. W praktyce oznacza to szukanie prostych rozwiązań, które pomagają ograniczyć chaos związany z pieniędzmi.
Pokolenie, które chce „smart”, a nie „rich”
Badania Banku BNP Paribas pokazują też, że zillennialsi bardzo szybko odrzucają wszystko, co wydaje się sztuczne, przesadnie sprzedażowe albo oderwane od realnego życia. Gen Z błyskawicznie ocenia, co jest autentyczne, a co tylko próbuje takie być. Jeśli coś brzmi sztucznie albo zbyt reklamowo — znika po sekundzie.
Dlatego osoby przed trzydziestką dużo lepiej reagują dziś na rozwiązania typu „money hacks” niż na klasyczne komunikaty o oszczędzaniu. Nie chcą wielkich finansowych deklaracji ani planów zapisanych w Excelu. Wolą małe ruchy, które realnie pomagają odzyskać poczucie kontroli nad wydatkami.
– Dla młodych ważna jest prostota. Chcą mieć szybki dostęp do informacji o swoich finansach, wygodne płatności, możliwość odkładania małych kwot czy korzystania z cashbacku bez konieczności analizowania skomplikowanych zasad. Im mniej wysiłku wymaga zarządzanie pieniędzmi, tym większa szansa, że takie rozwiązania staną się częścią codziennych nawyków – dodaje Paula Magrowicz.
To właśnie dlatego coraz większą popularność zdobywają funkcje automatycznego oszczędzania, odkładania końcówek transakcji czy cashback za codzienne płatności kartą. Klienci chcą mieć poczucie, że pieniądze „pracują” w tle i nie wymagają ciągłego pilnowania każdego wydatku.
Finanse jako element zdrowia psychicznego
Dla pokolenia Z pieniądze coraz mocniej łączą się też z emocjami i dobrostanem psychicznym. W przeciwieństwie do starszych pokoleń to dużo otwarciej mówi o stresie, przeciążeniu i lęku związanym z codziennością.
Do tego dochodzi presja social mediów. Z jednej strony Gen Z wie, że internet pokazuje wyidealizowaną rzeczywistość. Z drugiej — trudno całkowicie ignorować obrazy znajomych na city breakach, festiwalach czy w modnych restauracjach.
Badania jakościowe[3] pokazują zresztą, że młodzi bardzo dobrze rozumieją mechanizmy marketingu i „internetowej presji”. Jednocześnie coraz bardziej świadomie filtrują treści i szukają rozwiązań, które mają dla nich realną wartość użytkową.
W praktyce oznacza to, że finanse przestają być tematem aspiracyjnym, a stają się bardzo codziennym. Młodzi chcą po prostu wiedzieć, ile naprawdę mają i czy wystarczy im „do pierwszego” bez dodatkowego stresu.
Mniej „luksusu”, więcej świętego spokoju
Dlatego zmienia się też sposób, w jaki zillenialsi patrzą na banki i produkty finansowe. Liczy się przede wszystkim wygoda, prostota i poczucie bezpieczeństwa.
W aplikacji mobilnej Banku BNP Paribas użytkownicy mogą korzystać m.in. z funkcji pomagających odkładać środki przy okazji zwykłych płatności czy na realizację marzeń. Bank rozwija też ofertę cashbackową skierowaną do młodych Klientów — obecnie w promocji konta można zyskać do 700 zł zwrotu za codzienne korzystanie z karty.
Dla Gen Z takie rozwiązania są ważne nie tylko dlatego, że pomagają oszczędzać. Często bardziej liczy się poczucie, że finanse da się uprościć i odzyskać nad nimi kontrolę bez dodatkowej presji.
Bo teraz luksusem dla wielu młodych nie jest już „życie bez limitu”. Tylko moment, w którym można spokojnie otworzyć aplikację bankową i nie poczuć stresu.
Więcej informacji o promocji dostępnych jest na stronie promocji www.ekstrasumy.pl
[1] Deloitte Gen Z and Millennial Survey 2025
[2] Badanie jakościowe przeprowadzone w kwietniu 2026 r. na grupie osób w wieku 25-32 lata przez agencję badawczą Difference.
[3] Tamże.





















