Jedno spojrzenie w aplikację zamiast rozmowy z oszustem. mBank wprowadza dodatkowe zabezpieczenie klientów

Nowa funkcja bezpieczeństwa w mBanku pozwala użytkownikowi sprawdzić w trakcie rozmowy telefonicznej, czy po drugiej stronie rzeczywiście jest pracownik banku. Jeśli nie, to w aplikacji mobilnej, która dostaje sygnał od systemu operacyjnego telefonu o trwającym połączeniu, pojawia się prosty komunikat: „nie rozmawiasz teraz z mBankiem”. Rozwiązanie ma pomóc w sytuacjach, w których przestępcy podszywają się pod pracowników banku i próbują wyłudzić dane lub pieniądze.

bw671nmh.png
Najczęściej wygląda to podobnie: telefon, presja, historia o „zagrożonych środkach” albo „ataku na konto”. Rozmowa prowadzona tak, żeby klient działał szybko i bez zastanowienia. I właśnie w tym momencie nowa funkcja ma zrobić różnicę – dać jasną informację, bez miejsca na interpretacje. Nowa funkcja zamiast tylko potwierdzać, że wszystko jest w porządku, pokazuje też jasno, kiedy nie jest. W praktyce klient ma teraz dwie informacje: potwierdzenie przy prawdziwym kontakcie i ostrzeżenie, gdy ktoś może się pod bank podszywać. Mechanizm jest prosty – w trakcie rozmowy wystarczy zalogować się do aplikacji. Jeśli pojawi się komunikat „nie rozmawiasz teraz z mBankiem”, oznacza to, że rozmówca nie jest pracownikiem banku i rozmowę należy zakończyć.
Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku.

Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku.

Dziś kluczowe w takich oszustwach jest to, co dzieje się w trakcie rozmowy – mówi Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku. – Klient jest pod presją, ma podjąć decyzję tu i teraz. Dlatego zależało nam na rozwiązaniu, które daje prosty i jednoznaczny sygnał dokładnie w tym momencie, kiedy jest najbardziej potrzebny.

Nowa funkcja nie zastępuje dotychczasowych zabezpieczeń, tylko je uzupełnia. Razem tworzą prosty schemat: aplikacja potwierdza, kiedy dzwoni bank i ostrzega, kiedy ktoś tylko się pod niego podszywa.

To odpowiedź na zmianę, którą banki obserwują od kilku lat. Coraz mniej jest prób „technicznego” włamywania się do systemów, a coraz więcej ataków opartych na rozmowie i manipulacji. Funkcja „włącz blokadę transakcji”, od grudnia została włączona kilkadziesiąt tysięcy razy. To oznacza, że średnio co kilka minut, użytkownik decyduje się zapobiec podejrzanym działaniom w ramach rachunku. W takim scenariuszu kluczowe jest szybkie, zrozumiałe wsparcie dla klienta – takie, które działa w czasie rzeczywistym, a nie po fakcie.
ŹRÓDŁOmBank