Od 1 marca mBank wprowadza do Tabeli Opłat i Prowizji stały brak prowizji za transakcje na ponad 450 ETFach dostępnych w IKE i IKZE. Obowiązująca od września ubiegłego roku promocja bezprowizyjna zostanie w ten sposób przekształcona w trwałe rozwiązanie. Zmiana obejmuje fundusze akcyjne, obligacyjne i inwestujące w złoto i srebro notowane na europejskich giełdach oraz na GPW. To obecnie najszersza oferta bezprowizyjnego inwestowania emerytalnego wśród dużych banków i krok wzmacniający strategię „Cała naprzód”, której celem jest zwiększenie długoterminowych decyzji inwestycyjnych Polaków.

Zdrowe finanse opierają się na prostych zasadach: regularności, konsekwencji i niskich kosztach. Dlatego zdecydowaliśmy się na stałe znieść prowizje za transakcje na ponad 450 ETFach w IKE i IKZE i wpisać to bezpośrednio do Tabeli Opłat i Prowizji. To realne ułatwienie dla klientów budujących długoterminowe oszczędności. Widzimy, że aż 80% nowych inwestorów zaczyna dziś na rachunkach emerytalnych od ETFów – prostych, tanich i globalnych rozwiązań. Nasza decyzja, to nie tylko realizacja kolejnego elementu strategii „Cała naprzód” w praktyce, ale przede wszystkim realna odpowiedź na zmianę w podejściu Polaków do inwestowania i na rosnącą popularność strategii pasywnych – wyjaśnia Krzysztof Bratos, wiceprezes ds. bankowości detalicznej mBanku.
Niespełna dwa lata temu, 61% nowo otwieranych rachunków maklerskich stanowiły IKE lub IKZE, a średnia wieku klientów wyniosła 35 lat. Ponad 80% osób, które zasiliły konta emerytalne w 2024 r., zrobiło to ponownie rok później. W 2025 r. klienci mBanku wpłacili rekordowo wysoką kwotę łączną 1,2 mld zł na IKE i IKZE. Najczęściej inwestowali w rynki rozwinięte, spółki z całego świata i złoto. W ubiegłym roku otwarto ponad 50 tys. maklerskich IKE/IKZE, a łącznie bank prowadzi już ponad 160 tys. takich rachunków. W 2025 r. ponad 85% nowych klientów IKE/IKZE wykonało co najmniej jedną transakcję na ETFach.

Mamy przekonanie, że w Polsce właśnie utrwala się nowy, zdrowszy nawyk finansowy. najpierw poduszka finansowa i regularność, potem inwestowanie globalne w oparciu o szeroki dostęp do setek nowoczesnych instrumentów finansowych lub gotowe strategie emerytalne. Naszą rolą jest usunąć zbędne tarcia i dać klientom czytelne, przewidywalne zasady. I to robimy – podsumowuje Kamil Figlarek, dyrektor zarządzający ds. bankowości prywatnej i usług maklerskich mBanku.
Dla wielu klientów kluczowe jest dziś nie tylko to, ile kosztuje inwestowanie, ale gdzie tak naprawdę trafiają ich pieniądze. ETF‑y bez prowizji są już dostępne w aplikacjach fintechowych, ale w ofercie banku to nowość. I właśnie o to tu chodzi: o możliwość inwestowania tam, gdzie prowadzimy rachunek, trzymamy oszczędności i gdzie wpływa nasza pensja. W miejscu, do którego można zadzwonić, napisać, przyjść i porozmawiać z doradcą. Klienci nie muszą więc szukać kolejnych aplikacji ani rozwiązań z drugiego końca rynku. Mogą inwestować w swoim banku, w środowisku, które znają i któremu ufają.




















