- Warunkiem rozwoju jest zaangażowanie krajowych firm w produkcję dla wojska.
- Walka z dezinformacją w mediach społecznościowych to istotny element budowania odporności społecznej.
Debata „Zintegrowana odporność. Jak połączyć siły dla wspólnego bezpieczeństwa?” została zorganizowana przez PKO Bank Polski przy okazji konferencji wynikowej po III kw. 2025 r.
W dyskusji prowadzonej przez Macieja Kuziemskiego, prezesa Fundacji PKO Banku Polskiego, udział wzięli:
- Katarzyna Szymielewicz – współzałożycielka i prezeska Fundacji Panoptykon,
- Marek Świerczyński – szef Działu Bezpieczeństwa i Spraw Międzynarodowych, Polityka Insight,
- Paweł Wojtunik – wiceprezes KredoBanku (Grupa PKO Banku Polskiego),
- Piotr Bujak – główny ekonomista PKO Banku Polskiego.
Zwiększenie nakładów na siły zbrojne przyniesie korzyści gospodarce. Ale są też wyzwania
Piotr Bujak prognozuje, że rosnące wydatki na obronność staną się kołem zamachowym dla polskiej gospodarki, o ile zwiększy się udział krajowych firm w produkcji dla sektora zbrojeniowego. Technologie opracowane na potrzeby wojska mogą znaleźć zastosowanie także w sektorze cywilnym.
Istotne są jednocześnie wyzwania makroekonomiczne. – „Zarówno gospodarka, jak i finanse publiczne muszą być przygotowane na długotrwałe ponoszenie wojennego wysiłku. O ile nie musimy się na razie martwić o gospodarkę, która radzi sobie znakomicie na tle Europy, to finanse publiczne znajdują się pod presją. Oznacza to, że musimy rozsądnie i selektywnie gospodarować dostępnymi środkami” – ocenił Piotr Bujak.
Lekcje z Ukrainy: edukacja i przygotowanie społeczeństwa
Paweł Wojtunik, zarządzający 65 oddziałami KredoBanku w Ukrainie (6 w odległości mniejszej niż 30 km od linii frontu) przyznał, że nasilenie działań wojennych w 2022 r. było „terapią szokową”. Ale KredoBank zachował ciągłość działania w warunkach krytycznych. Chodzi m.in. o bezpieczeństwo pracowników, utrzymanie łączności czy zapewnienie dostaw paliwa.
Zapytany o naukę płynącą dla Polski z doświadczeń ukraińskich wskazał na konieczność edukacji społeczeństwa: – „Powinniśmy wprowadzić obowiązkowe szkolenia z pierwszej pomocy i reagowania w sytuacjach kryzysowych” – powiedział Paweł Wojtunik. Według niego udział w tym procesie muszą mieć również przedsiębiorcy, szkoląc pracowników.
Dezinformacja jako zagrożenie. Konieczna odpowiedzialność platform społecznościowych
Marek Świerczyński dodał, że edukacja z zakresu bezpieczeństwa powinna objąć jak najwięcej grup społecznych, również najmłodszych. Jako wzór podał kraje skandynawskie.
– „Każdy z nas tworzy system bezpieczeństwa. Trzeba się przygotować i samemu zbudować kręgosłup, który zaczyna się i kończy na edukacji oraz wykorzystaniu jej w praktyce” – zaznaczył Marek Świerczyński.
Podkreślał również znaczenie sprawnej komunikacji pomiędzy instytucjami państwowymi, co jest kluczowe dla reagowania kryzysowego.
Z kolei Katarzyna Szymielewicz oceniła, że niezwykle istotne dla budowania odporności na wypadek zagrożeń jest walka z dezinformacją szerzoną w mediach społecznościowych.
– „Należy inwestować w przeciwdziałanie dezinformacji poprzez wzmacnianie rzetelnej informacji i własnych ośrodków do walki z zagrożeniami, z którymi się mierzymy” – powiedziała Katarzyna Szymielewicz.
Jej zdaniem należy domagać się tego, by platformy społecznościowe stosowały algorytmy, które promują rzetelne treści, zamiast pozwalać na szerzenie fałszywych informacji.



















