Silne opady i lokalne podtopienia dały się ostatnio we znaki kierowcom w wielu częściach Polski. Wraz z takimi zdarzeniami rośnie liczba zgłoszeń dotyczących zalanych aut. Eksperci LINK4 ostrzegają, że kierowcy często nieświadomie zwiększają skalę szkody próbując przejechać przez wodę albo ponownie odpalić samochód, który został unieruchomiony po zalaniu. Wyjaśniają, jak postępować, aby ograniczyć ryzyko poważnych uszkodzeń i z jakiej ochrony ubezpieczeniowej skorzystać.
W okresie gwałtownych burz i nawalnych opadów warto pamiętać, że najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi, a nie pojazdu. Jeżeli podczas jazdy zauważymy zalaną drogę lub szybko podnoszący się poziom wody, nie powinniśmy ryzykować przejazdu. Nawet pozornie płytka woda może spowodować utratę kontroli nad autem lub doprowadzić do jego poważnego uszkodzenia.
– Jeżeli znajdziemy się w miejscu objętym podtopieniem, należy zatrzymać samochód w bezpiecznej lokalizacji i wyłączyć silnik. W sytuacji, gdy istnieje podejrzenie, że woda dostała się do komory silnika, układu dolotowego lub instalacji elektrycznej, nie wolno podejmować prób ponownego uruchamiania pojazdu. Taka próba może doprowadzić do poważnego uszkodzenia silnika, a także awarii elektroniki. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest odholowanie auta do warsztatu i przeprowadzenie jego diagnostyki. Po ustąpieniu zagrożenia warto również wykonać dokumentację fotograficzną pojazdu i miejsca zdarzenia, ponieważ może ona być pomocna podczas zgłaszania szkody ubezpieczeniowej – mówi Arkadiusz Siudzik, kierownik Zespołu Technicznej Obsługi Szkód, Departament Obsługi Szkód w LINK4.
Zalanie samochodu często prowadzi do uszkodzenia wielu jego kluczowych elementów. Woda może zniszczyć m.in. silnik, instalację elektryczną, elektroniczne podzespoły odpowiadające za działanie różnych funkcji pojazdu, tapicerkę i inne elementy wykończenia wnętrza. Skala szkody zależy od wielu czynników, takich jak poziom zalania, czas kontaktu auta z wodą oraz jego konstrukcji. Szczególnie w przypadku nowoczesnych samochodów duża liczba elektronicznych podzespołów sprawia, że usunięcie skutków takiego zdarzenia może wymagać kosztownych napraw lub jest niemożliwe.
OC nie wystarczy. Jak chronić samochód przed skutkami ulewy i podtopienia?
– Szkody spowodowane przez burzę, grad, silny wiatr, zalanie czy podtopienie są objęte ochroną w ramach polisy Autocasco, zgodnie z warunkami konkretnego ubezpieczenia. Warto pamiętać, że obowiązkowe OC nie pokrywa szkód powstałych w pojeździe w wyniku działania żywiołów. Dodatkową opcją jest ubezpieczenie Assistance. W przypadku unieruchomienia auta po burzy lub zalaniu może ono zapewnić organizację i pokrycie kosztów holowania do wskazanego warsztatu, a w zależności od zakresu polisy również pomoc na miejscu zdarzenia, pojazd zastępczy czy wsparcie kierowcy i pasażerów. Dzięki temu poszkodowany nie musi samodzielnie organizować transportu uszkodzonego samochodu i ponosić związanych z tym kosztów – dodaje Arkadiusz Siudzik, LINK4.
Kupując ubezpieczenie komunikacyjne, warto zwrócić uwagę nie tylko na wysokość składki, ale przede wszystkim na zakres ochrony oraz sytuacje, w których polisa zapewni pomoc lub wypłatę odszkodowania. Szczegóły dotyczące zakresu ochrony, limitów i wyłączenia odpowiedzialności znajdują się w OWU dostępnym na www.link4.pl. W każdej chwili można także skorzystać z porady doradców pod numerem: 22 444 44 44. Informacji w zakresie polisy można też zasięgnąć u agenta współpracującego z LINK4.




















