Czerwcowe dane GUS pokazały, że polska gospodarka zakończyła II kwartał w dobrej kondycji. Wzrost aktywności był widoczny zarówno w przemyśle i budownictwie, jak i w sprzedaży detalicznej. Krajowy popyt pozostaje stabilny i skutecznie łagodzi ryzyka płynące z otoczenia zewnętrznego. To wzmacnia nasz scenariusz, w którym wzrost PKB w 2026 r. będzie bazował przede wszystkim na sile krajowej gospodarki.
Czerwcowy pakiet danych makroekonomicznych potwierdza obserwowaną od kilku miesięcy odporność polskiej gospodarki na pogorszenie sytuacji geopolitycznej. Odczyty wprost sugerują, że wcześniejsze pozytywne tendencje nie były jednorazowym odchyleniem, a krajowa gospodarka utrzymała ścieżkę wzrostu również pod koniec II kwartału. Roczne tempo wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu przyspieszyło w czerwcu do 7,6 proc., po 4,1 proc. w maju, przewyższając nieco konsensus prognoz wynoszący 7,2 proc. Był to najlepszy odczyt od września 2025 r. Wprawdzie pomógł mu dodatkowy dzień roboczy względem czerwca ubiegłego roku oraz relatywnie niska baza odniesienia, ale obraz przemysłu pozostaje korzystny również po oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych. W takim ujęciu produkcja wzrosła w czerwcu o 0,1 proc. m/m po solidnym 1,4-proc. wzroście w maju (Wykres 1), a jej roczna dynamika przyspieszyła do 5,5 proc. z 4,4 proc. miesiąc wcześniej. W czerwcu szczególnie silne wsparcie dla produkcji przemysłowej pochodziło z sektora górnictwa i wydobycia, gdzie odnotowano wzrost o 28,3 proc. r/r. Co jednak istotne, poprawę wyników względem maja pokazało także przetwórstwo przemysłowe, czyli część sektora istotna z punktu widzenia eksportu i kondycji firm produkcyjnych.
Pozytywnie zaskoczyły również dane z budownictwa. Roczne tempo wzrostu produkcji budowlano-montażowej przyspieszyło w czerwcu do 5,2 proc., wobec 3,9 proc. w maju, i także lekko przebiło medianę prognoz analityków, która wynosiła 5,0 proc. W tym przypadku motorem wzrostu były przede wszystkim prace infrastrukturalne. Produkcja w segmencie budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej zwiększyła się w ujęciu rocznym aż o 18,7 proc. Pokazuje to, że realizowane inwestycje publiczne i infrastrukturalne w coraz większym stopniu wspierają aktywność sektora budowlanego. Na poziomie zagregowanego PKB powinno to sprzyjać przyspieszeniu wzrostu nakładów brutto na środki trwałe względem tempa obserwowanego w pierwszym kwartale.
Korzystnym perspektywom popytu inwestycyjnego towarzyszy utrzymujący się od kilku lat pozytywny trend w popycie konsumpcyjnym (Wykres 2). W czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła w ujęciu realnym o 6,2 proc. r/r, czyli o 1,1 pkt proc. powyżej mediany prognoz ekonomistów. Oczekiwaliśmy wyniku lepszego od konsensusu, jednak odczyt GUS okazał się również dla nas pozytywnym zaskoczeniem. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż zwiększyła się w czerwcu o 1,7 proc. m/m i była o 4,7 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Dane dobrze wpisują się w poprawiający się obraz sytuacji gospodarstw domowych. Stopa bezrobocia stopniowo, ale jednak ponownie się obniża (Wykres 3), a ufność konsumencka utrzymuje się na względnie wysokich poziomach (Wykres 4). Gospodarstwa domowe coraz lepiej oceniają swoje możliwości oszczędzania i jednocześnie podnoszą oceny warunków do dokonywania ważnych zakupów, zarówno obecnie, jak i w najbliższej przyszłości. Sugeruje to rosnące poczucie stabilizacji finansowej, co powinno sprzyjać utrzymaniu pozytywnych tendencji w konsumpcji także w dalszej części roku.
Lepsze od prognoz dane za czerwiec sugerują, że realne tempo wzrostu PKB w Polsce w II kwartale mogło być nieco wyższe niż w pierwszych trzech miesiącach. W kontekście całego 2026 r. podnosimy naszą prognozę wzrostu PKB do 3,6 proc. z 3,4 proc., którą zakładaliśmy po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jeżeli kolejne miesiące również będą przynosić tak korzystne zaskoczenia jak czerwiec, to nie wykluczamy kolejnej rewizji.




















