ING wprowadził płatności internetowe imoje oraz Twisto

ING Bank Śląski, jako pierwszy bank na polskim rynku, wprowadził płatności internetowe imoje oraz Twisto oferujące opcję „kup teraz, zapłać za 21 dni”. Nowa oferta dla sklepów internetowych może zmienić zwyczaje zakupowe Polaków w sieci, a sklepom pomóc zdobyć więcej klientów.

– imoje to pierwsze płatności dla sklepów internetowych dostarczane przez bank. W imoje klient znajdzie wszystkie najpopularniejsze metody płatności za zakupy online: BLIK, natychmiastowe przelewy bankowe, karty płatnicze oraz nowość na polskim rynku – opcję Twisto – płatność opóźnioną o 21 dni. To zupełnie nowe podejście do zakupów internetowych – powiedział Michał Bolesławski, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Rozwiązanie Twisto „kup teraz, zapłać za 21 dni”, oferowane przez imoje pozwala płacić w sklepie internetowym w późniejszym terminie – bez rejestracji, czy podpisywania dodatkowych dokumentów. W chwili, gdy klient robi zakupy, specjalny algorytm Nikita w ciągu milisekund weryfikuje jego wiarygodność na podstawie kilkuset danych, tzw. śladów internetowych. Dzieje się to w tle, w sposób niezauważalny dla klienta. Nie musi podpisywać żadnych dokumentów, podawać wrażliwych danych (np. PESEL czy numer dowodu osobistego), ani innych dodatkowych informacji poza tymi, które są konieczne do wysłania towaru. Nie musi też przepisywać żadnych kodów, ani stosować innych form autoryzacji – wystarczy jedno kliknięcie. Usługa obsługiwana jest przez spółkę Twisto, której ING jest strategicznym partnerem i udziałowcem.

Opcja Twisto odpowiada na częstą bolączkę dotyczącą zakupów internetowych – mogą z niej skorzystać klienci, których w czasie zakupów internetowych i chwytaniu nadarzających się okazji ograniczał brak gotówki na koncie. Teraz mogą oni zapłacić do  21 dni po zakupie.

Płatność Twisto „kup teraz, zapłać za 21 dni” dostępna w imoje przybliża sposób zakupu w internecie do zakupu w sklepie stacjonarnym. Zwiększa jednocześnie poczucie bezpieczeństwa klientów, bo w przypadku zwrotu zamówionego produktu nie blokują swoich pieniędzy w czasie, w którym towar wraca do sprzedawcy. Obecnie klienci kupując w sklepie internetowym  dokonują transakcji przed otrzymaniem towaru. To tak, jakby płacili za ubrania przed zabraniem ich do przymierzalni.

Jak wynika z raportu Gemius już blisko 60% osób korzysta ze smartfonów robiąc zakupy internetowe. Jednak często nie dochodzi do transakcji, bo konieczność wpisywania danych i kodów autoryzacyjnych zniechęca użytkowników, co sprawia, że rezygnują oni z zakupu.  Opcja późniejszej zapłaty w imoje jest pozbawiona tych wad. Do przeprowadzenia transakcji wystarczy kliknięcie na smartfonie.

– Doświadczenie Twisto na rynku czeskim pokazuje, że dzięki niezwykle prostemu sfinalizowaniu transakcji, zwłaszcza na smartfonach, problem porzucania koszyków podczas transakcji przestaje występować. Istotnie spada też liczba zamówień za pobraniem, które są zmorą każdego sklepu internetowego. Do tego klienci, wybierając opcję późniejszej płatności, często zwiększają wartość zakupów – wyjaśnił Michał Bolesławski.

Ile to kosztuje? Klienta sklepu nic, o ile nie przekroczy terminu 21 dni. Wówczas musi zapłacić 10 zł za każdy kolejny okres (zgodnie z cennikiem na stronie twisto.pl). Sklep internetowy płaci prowizję – tak jak od każdej innej metody płatności online (karty, Blik, szybkie przelewy bankowe).

Co ważne, sklep nie ponosi z tego tytułu żadnych dodatkowych zobowiązań. – Gdy klient korzysta z opcji „zapłać za 21 dni”, sprzedawca dostaje pieniądze następnego dnia roboczego – tak jak przy wszystkich pozostałych metodach płatności z imoje. Bez odliczania kosztów technicznych, itp. – 100% utargu trafia na konto firmy – dodał wiceprezes banku.