Kwietniowy komentarz gospodarczy Pawła Durjasza, głównego ekonomisty PZU

Mimo trzeciej fali pandemii, sygnały płynące z gospodarki nastrajają pozytywnie. Wobec dobrej sytuacji przemysłu, uwolnienie popytu konsumpcyjnego po rozluźnieniu obostrzeń przyczyni się do silnego odbicia w II półroczu. PKB w roku 2021 może wynieść ok. 4%. Rośnie i będzie rosła natomiast inflacja, wychodząc powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP już w kwietniu.

Polska

Po zaostrzeniu ogólnokrajowych antypandemicznych ograniczeń – najpierw w kilku województwach, a od 27 marca w całym kraju – średnia tygodniowa liczba nowych zakażeń zaczęła się obniżać. Co ważne, udało się po 8 kwietnia wyhamować wzrost liczby osób hospitalizowanych z powodu Covid-19. Liczba tych osób jest jednak ciągle o ponad 80% większa niż w szczycie „drugiej fali” w listopadzie. Średnia tygodniowa liczba oficjalnych zgonów związanych z Covid-19 z opóźnieniem wzrosła i 14 kwietnia była wyższa od listopadowego szczytu o niemal 20%. Wydaje się, że najważniejszym czynnikiem decydującym o ewentualnym rozluźnieniu ograniczeń, będzie właśnie obciążenie służby zdrowia. Tendencja spadku nowych zakażeń musi być na tyle wyraźna i trwała, by zapewnić systematyczny spadek hospitalizowanych pacjentów z Covid-19 i w perspektywie zmniejszenie liczby zgonów. Przełamanie bariery podaży szczepionek i nadejście, miejmy nadzieję, ciepłej pogody powinny także sprzyjać utrwaleniu pozytywnych tendencji i zneutralizowaniu wpływu pandemii na gospodarkę w II półroczu.

Ponieważ polska gospodarka przeszła przez trudny okres przełomu 2020 i 2021 r. nadspodziewanie dobrze (PKB obniżył się w IV kwartale tylko o 0,7% kw/kw), nadal oceniamy, że mimo obostrzeń, które na razie mają trwać do 25 kwietnia (hotele zamknięte do 3 maja), wzrost PKB w 2021 r. może wynieść około 4%. Gdyby walka z „trzecia falą pandemii” nie przeniosła się na początek II kwartału, nasza prognoza byłaby wyższa. Ewentualne przedłużenie ograniczeń działalności gospodarczej na maj stanowi tu czynnik ryzyka. W 2022 r. PKB może nawet wzrosnąć o ok. 5,5%.

Z danych po dwóch miesiącach 2021 r. wynika, że PKB w I kwartale br. mógł nieznacznie wzrosnąć wobec IV kwartału ubr., a jego roczna dynamika mogła wynieść ok. -2,5% r/r. Poziom odsezonowanej produkcji sprzedanej przemysłu wzrósł w lutym po raz dziesiąty z rzędu – była ona wyższa niż rok wcześniej już o ok. 4,5%. W lutym wyraźnie wzrosła też sprzedaż detaliczna (zwłaszcza odsezonowana, która wybiła powyżej poziomu sprzed roku). Poprawiły się przy tym w marcu wskaźniki ufności konsumenckiej GUS. Spadła za to mocno produkcja budowlano-montażowa, do czego przyczyniły się silne, lutowe mrozy. Dane z marca, które poznamy już wkrótce, pozwolą precyzyjniej ocenić tempo wzrostu polskiej gospodarki w I kwartale tego roku. Marcowe badanie Markit PMI sygnalizuje jednak największą poprawę kondycji przetwórstwa przemysłowego od początku 2018 r. – silnie wzrosły zwłaszcza zamówienia eksportowe. Lutowy wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach był największy w tym miesiącu od 13 lat (przybyło niemal 20 tys. etatów). Stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymała się w lutym na poziomie 6,5%, a w marcu według wstępnych szacunków obniżyła się do 6,4%. Wobec dobrej sytuacji przemysłu, korzystającego z poprawy koniunktury eksportowej, uwolnienie popytu konsumpcyjnego po rozluźnieniu reżimu pandemicznego przyczyni się do silnego odbicia PKB.

Inflacja (CPI) po spadku w lutym do 2,4% r/r, wzrosła w marcu – według szybkiego szacunku NBP – do 3,1% r/r. W kolejnych miesiącach będzie dalej rosnąć, wychodząc powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP (3,5% r/r) już w kwietniu. Do wzrostu inflacji przyczynia się obecnie przede wszystkim silny wzrost cen paliw. Inflacja bazowa także przekracza 3,5% r/r, ale w kolejnych miesiącach może stopniowo słabnąć. RPP traktuje wzrost inflacji CPI jako przejściowy i sygnalizuje brak podwyżek stóp – przynajmniej do końca kadencji obecnej Rady.

Świat

Fala Covid-19 wzbiera ostatnio wyraźnie na świecie  za sprawą Azji (przede wszystkim Indii) i Ameryki Łacińskiej. W Europie „trzecia fala” koronawirusa dopiero zaczyna opadać, a sytuacja w poszczególnych krajach jest zróżnicowana. Imponująco spadła liczba nowych zakażeń w Wielkiej Brytanii, gdzie szczepienia sprawnie postępują, ale też w Portugalii i Hiszpanii, choć na Półwyspie Iberyjskim widać ostatnio lekki wzrost zakażeń. Inne kraje naszego kontynentu nie skończyły jeszcze zmagań z wiosenną falą koronawirusa. Krajem o najniższym współczynniku reprodukcji SARS-CoV-2 wśród krajów rozwiniętych jest Izrael – światowy lider szczepień. W czołowej grupie są m.in. Wielka Brytania, Malta, Estonia, Węgry czy Finlandia, czyli kraje, gdzie program szczepień w porównaniu do innych także przebiega dość sprawnie. Daje to nadzieję na odzyskanie kontroli nad pandemią i zneutralizowanie wpływu Covid-19 na gospodarkę w krajach rozwiniętych jeszcze tego lata. Ryzykiem dla tego scenariusza pozostają jednak nowe mutacje koronawirusa.

Optymistyczne prognozy gospodarcze na rok 2021 i lata następne pozostają niezmienione. „Silnikami” napędzającymi gospodarkę światową w tym roku będą Chiny i USA, gdzie wzrost PKB może sięgnąć odpowiednio nawet ok. 9-10% i ok. 6-7%. Ten ostatni kraj będzie korzystał z bardzo mocnego wsparcia polityki fiskalnej. Nagromadzone w czasie pandemii wymuszone oszczędności i odłożony popyt powinny dać mocny impuls wzrostu także w innych krajach. W strefie euro, gdzie szczepienia nie są tak zaawansowane jak w USA czy Wielkiej Brytanii, a Plan Odbudowy zacznie działać prawdopodobnie pod koniec roku, prognozuje się wzrost PKB o ok. 4,5-5,5% w 2021 r. Także i tu pomoże amerykański impuls fiskalny, USA są bowiem ważnym partnerem handlowym strefy euro. Rok 2021 będzie także okresem wzrostu inflacji, zwłaszcza latem i szczególnie w USA. Ceny ropy naftowej i innych surowców silnie wzrosły na początku tego roku, rozluźnienie amerykańskiej polityki fiskalnej może także skutkować mocnym rozwarciem pro-inflacyjnej luki popytowej w tym kraju. Trwałe wybicie inflacji powyżej 3% w Stanach Zjednoczonych nie jest bazowym scenariuszem prognoz, ale nie można go wykluczyć. Główne światowe banki centralne nie będą się jednak spieszyć z zacieśnianiem polityki pieniężnej – zwłaszcza z podnoszeniem stóp procentowych.

Tymczasem dane o aktywności gospodarczej z lutego w USA pogorszyły się, ale z powodu niekorzystnej zimowej pogody. Obniżyła się produkcja przemysłowa i bazowa sprzedaż detaliczna (ta ostatnia po spektakularnym wzroście w styczniu). Słabsze dane napływały także z budownictwa. Z drugiej strony jednak widać już w marcu wyraźne sygnały odbicia aktywności gospodarczej. Wskaźnik koniunktury w przemyśle przetwórczym ISM był w marcu najwyższy od lat 80., a wskaźnik dla usług najwyższy odkąd zaczęto go publikować (czyli od 1997 r.). Zauważalnie poprawiły się wskaźniki ufności konsumenckiej. Poprawia się przy tym sytuacja na rynku pracy – wyraźnie wzrosło zatrudnienie i obniżyła się stopa bezrobocia.

Część krajów strefy euro zmuszona była zaostrzyć pandemiczne ograniczenia w I kwartale br. W efekcie, mimo odbicia w lutym, od listopada utrzymuje się tam spadkowa tendencja sprzedaży detalicznej, a produkcja przemysłu przetwórczego w Niemczech, po wielomiesięcznym imponującym wzroście, nieco się w styczniu i lutym obniżyła. Jednak także w strefie euro i w Niemczech koniunktura w przetwórstwie przemysłowym (Markit PMI) była w marcu rekordowo silna, a wskaźnik IFO dla całej gospodarki Niemiec przekroczył już przedpandemiczny poziom. Rosną także zamówienia w przemyśle. W marcu wyraźnie poprawiły się nastroje konsumentów w strefie euro. Wskaźniki koniunktury Markit PMI wzrosły nawet dla sektora usług. Zakładając, że pandemiczne restrykcje w części krajów strefy euro mogą obowiązywać do końca kwietnia, może to oznaczać lekkie przesunięcie w czasie mocnego odbicia aktywności gospodarczej. Jednak PKB w II kwartale powinien już wyraźnie wzrosnąć.