Tych wypadków przy pracy można było uniknąć!

  • Do wypadków przy pracy zdecydowanie najczęściej dochodzi przez nieprawidłowe zachowania pracowników i lekceważenie zasad BHP.

  • Brak izolacji przewodów elektrycznych i niezabezpieczona piła mechaniczna – to przykłady skrajnej nieostrożności podane przez zakład ubezpieczeń Compensa.

  • Przed finansowymi konsekwencjami wypadków przy pracy chroni przedsiębiorców ubezpieczenie OC pracodawcy. 

Każdego roku kilkadziesiąt tysięcy osób ulega w Polsce wypadkom podczas pracy. Według ostatnich opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) danych w okresie I-III kwartał 2017 roku liczba poszkodowanych pracowników wyniosła 56,1 tys. osób na terenie całego kraju – niemal tyle samo, co rok wcześniej. Spośród nich ciężkie obrażenia ciała odniosły 362 osoby (wzrost r./r. o 18%), natomiast 148 wypadków było śmiertelnych (wzrost r./r. o 12%). W aż 60% wypadków przyczyną doznanych obrażeń było nieprawidłowe zachowanie się pracownika.

Statystyki są bezlitosne i wynika z nich, że większe wyczulenie na przestrzeganie zasad BHP lub po prostu większa ostrożność, pozwoliłyby uniknąć wielu odnotowanych przez GUS wypadków. Niestety na podstawie codziennej praktyki ubezpieczeniowej widzimy, że jest na tym polu jeszcze sporo do zrobienia – zarówno po stronie pracowników, jak i ich pracodawców. Na rynku dostępne jest ubezpieczenie OC pracodawcy, które pozwoli przedsiębiorcy uniknąć finansowych kłopotów po wypadku, ale niestety nie zapobiegnie nieszczęściu. Dlatego ważna jest systematycznie prowadzona edukacja – zauważa Damian Andruszkiewicz, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Compensa TU SA Vienna Insurance Group. 

Aby zobrazować problem, towarzystwo ubezpieczeń Compensa podało 5 rzeczywistych przykładów szkód, które powstały wskutek działania niezgodnie z zasadami BHP.

  • Niezabezpieczona krajzega

To przykład typowego wypadku w rolnictwie podczas pracy z wykorzystaniem piły tarczowej – tzw. krajzegi. Urządzenia często wykonywane są samodzielnie, nie mają potrzebnych osłon i zabezpieczeń, co w połączeniu z nieostrożnością wielokrotnie kończy się ciężkimi obrażeniami dłoni i amputacjami.

  • Upadek płyty szalunkowej

Pracownicy nie zostali zapoznani z instrukcją montażu i demontażu płyt szalunkowych, a dodatkowo nad ich pracami nie był sprawowany odpowiedni nadzór. Podczas rozmontowywania płyt jeden z pracowników nie zachował ostrożności i przebywał zbyt blisko wykonywanego działania – płyta upadła przygniatając go. Pracownik zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

  • Porażenie prądem w kurniku

Kolejny przykład z branży rolniczej – pracownik śmiertelnie porażony prądem. Dochodzenie wykazało, że przyczyną tragicznie zakończonego wypadku były prowizoryczne rozwiązania zastosowane przez rolnika w kurniku – brak izolacji na przewodach elektrycznych.

  • Przebywanie w niewłaściwym miejscu

Szkoda podczas prowadzenia wycinki drzew. Przyczyną wypadku była niewłaściwa komunikacja pomiędzy pracownikami oraz samowolne przebywanie jednego z nich w strefie niebezpiecznej. Poszkodowany doznał urazu wskutek przygniecenia ściętym drzewem.

  • Upadki

Pracownicy często nie dbają o odpowiednią ochronę przed upadkiem z wysokości. Przykładem jest zakończone śmiercią zdarzenie, do którego by nie doszło, gdyby robotnik na budowie użył szelek i liny zabezpieczającej. Szkody często powstają także wskutek upadków z drabiny – z których na budowach notorycznie korzysta się w nieprawidłowy sposób.

Liczba wypadków przy pracy jest rokrocznie bardzo duża. Powinno to dać do myślenia pracodawcom. Zwłaszcza że to oni ponoszą odpowiedzialność finansową za to, co stanie się nie tylko w godzinach pracy, ale też w drodze do niej lub podczas powrotu do domu oraz na wyjeździe służbowym. Oczywiście nie wszystkim wypadkom da się zapobiec. Jeśli dojdzie do takiego zdarzenia, odszkodowanie może zostać wypłacone przez ubezpieczyciela, jeśli przedsiębiorca miał polisę OC pracodawcy – mówi Damian Andruszkiewicz z Compensy.

Ubezpieczenie, które przyda się firmie po wypadku

Polisa OC pracodawcy polega na przejęciu przez towarzystwo ubezpieczeniowe od  przedsiębiorcy odpowiedzialności za naprawdę powstałej szkody, czyli utratę zdrowia pracownika (a także ewentualne zniszczenie jego mienia). W przypadku małych i średnich firm to niekiedy jedyna możliwość, żeby wypadek nie zachwiał działalnością biznesu, bo kwoty odszkodowań wypłacanych w takich sytuacjach systematycznie rosną i potrafią być bardzo wysokie. Zawierając umowę z ubezpieczycielem trzeba dopasować polisę do potrzeb przedsiębiorstwa, m.in. do branży. Bardzo ważne jest ustalenie sumy gwarancyjnej na wystarczająco wysokim poziomie. Suma określa górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela, czyli maksymalne odszkodowanie, jakie w imieniu pracodawcy wypłaci poszkodowanemu pracownikowi zakład ubezpieczeń.

Podziel się: