Wakacje pod kreską – jak tego uniknąć?

Lipiec i sierpień to bez wątpienia czas, kiedy Polacy najchętniej opuszczają swoje domy i wyjeżdżają na zasłużony wypoczynek. Jak pokazują dane GUS, w tym okresie odbywa się niemal 1/3 naszych wyjazdów. Dla wielu osób to także czas wzmożonych wydatków, który nierzadko kończą się przykrą niespodzianką podczas sprawdzania stanu konta po powrocie. Takiego zaskoczenia można uniknąć, stosując się do kilku prostych zasad i angażując w zarządzanie budżetem całą rodzinę – także dzieci.

Przekraczanie wakacyjnego budżetu to problem, z którym mierzy się wielu Polaków – także tych, którzy według raportu „Dojrzałość finansowa Polaków” Nationale-Nederlanden określają się jako osoby odpowiedzialne (86 proc. respondentów) i zapobiegliwe (68 proc.). Same deklaracje to jednak za mało, a za słowami powinny iść także czyny. Przedstawiamy pięć sposobów, które pomogą nam zapanować nad letnimi wydatkami, niezależnie od tego czy wybieramy się w daleką czy bliską podróż.

  1. Zaplanuj wydatki z marginesem błędu

Planowanie wakacyjnych wydatków to dla wielu urlopowiczów oczywistość. Niektórych skłania do tego ograniczony budżet, innych – wrodzona przezorność. Konstruując taką listę, należy przede wszystkim uwzględnić koszt transportu (także już w miejscu pobytu), noclegów oraz wyżywienia. W przypadku zagranicznych podróży pomocne mogą okazać się internetowe porównywarki cen podstawowych produktów spożywczych. Nie można także zapomnieć o innych pozycjach budżetu: drobnych przyjemnościach (jak np. rodzinne wyjście na basen) czy pamiątkach. Należy założyć na nie ok. 10 proc. zapasu z całej kwoty, jaką chcemy przeznaczyć na wyjazd. W zależności od miejsca pobytu, dobrze zapoznać się także z informacjami dotyczącymi lokalnych podatków – być może do kwoty noclegu doliczona zostanie jeszcze dodatkowa opłata turystyczna.

Tworząc budżet na wakacyjny wyjazd, należy również wziąć pod uwagę rezerwę na niespodziewane wydatki – takie jak awaria samochodu, zniszczenie sprzętu sportowego czy nieszczęśliwy wypadek. W wielu przypadkach może to oznaczać wysokie koszty, przekraczające nie tylko wakacyjny budżet, ale także zgromadzone oszczędności. Tu pomocne okazuje się ubezpieczenie turystyczne, które pokrywa większość ryzyk. Najlepsze produkty tego typu zapewnią nam nawet pomoc domowego assistance, jeśli w czasie naszej nieobecności w mieszkaniu zdarzy się awaria albo włamanie. Specjalista – np. hydraulik czy ślusarz – naprawi usterkę, podczas gdy my będziemy się cieszyć zasłużonym urlopem.

  1. Wymieniaj z głową

Jeśli planujemy zagraniczny urlop, warto zawczasu pomyśleć również o wymianie waluty. Kurs najlepiej zacząć obserwować już na kilka tygodni przed wyjazdem, aby w dogodnym momencie dokonać zakupu, np. przez internet. Należy przy tym zwrócić uwagę na dodatkowe prowizje naliczane przez bank czy e-kantor – ich wysokość może znacząco wpłynąć na kwotę, którą będziemy musieli przelać, by otrzymać pożądaną ilość obcej waluty. Błędem jest także wymiana pieniędzy dopiero w czasie wyjazdu – na lotnisku czy w przygranicznym kantorze. Takie punkty wyróżniają się szczególnie niekorzystnym kursem.

Innym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w kartę wielowalutową, która może być połączona z więcej niż jednym kontem i obsługiwać płatności w kilku walutach – najczęściej złotówkach, euro, dolarach czy funtach. Podczas dokonywania transakcji system automatycznie pobierze pieniądze z odpowiedniego rachunku.

  1. Trzymaj się wyznaczonego planu

Kiedy rozpocznie się  już czas wypoczynku, warto pamiętać, że rozpisanie budżetu było dopiero pierwszym krokiem do sukcesu. Kolejnym jest konsekwentne trzymanie się ustalonego planu. Jeśli zeszłoroczne wakacje pokazały, że samokontrola nie jest twoją najmocniejszą stroną, warto wypróbować jedną z wielu aplikacji mobilnych, które pomagają zarządzać posiadanymi pieniędzmi – w pojedynkę lub w rodzinnym gronie. Do najpopularniejszych należą Kontomatik czy Money Lover z wbudowanym przelicznikiem walut. Ponadto w aplikacjach możemy wyliczyć także koszt zużytego paliwa (Kalkulator spalania) i zebrać w jednym miejscu wszystkie paragony (Kwitki). Podobne opcje oferuje też część aplikacji mobilnych banków – może się więc okazać, że nie musisz nawet instalować dodatkowego oprogramowania, a jedynie kliknąć  w odpowiednią zakładkę.

W wakacje nie powinniśmy także zaniedbywać codziennych nawyków – takich jak tworzenie listy zakupów przed pójściem do sklepu. Jak wynika z raportu „Dojrzałość finansowa Polaków”, 65 proc. Polaków zdarzyło się kupić coś, czego jednak nie potrzebowali. A w przypadku wakacyjnych zakupów zwrot pochopnie kupionego towaru może okazać się problematyczny, kiedy wyruszymy już w dalszą podróż. 22 proc. respondentów przyznaje także, że zdarzyło im się sięgnąć do swoich oszczędności przeznaczonych na inny cel i żałować potem tej decyzji. Zgubne może być szczególnie uleganie chwilowej modzie. Podczas wakacji kupno dmuchanego materaca z flamingiem czy parasola z wentylatorem może wydawać się świetnym pomysłem, jednak po urlopie prawdopodobnie będziemy żałować takiego zakupu. Jeśli zatem nie chcemy wspominać urlopu z rozgoryczeniem, warto podejść rozsądnie także do pozornie nieznacznych wydatków.

  1. Zaangażuj całą rodzinę

Do odpowiedzialności za gospodarowanie wakacyjnym budżetem powinna poczuwać się cała rodzina. Szczególnie wartościowe może okazać się zaangażowanie najmłodszych domowników – jak zauważają eksperci, edukację finansową warto rozpocząć już u przedszkolaków. Pierwszym krokiem może być powierzenie dziecku drobnych kwot do jego dyspozycji – do niego będzie należała decyzja, czy przeznaczy je na lody, czy odłoży na później, by odwiedzić np. wesołe miasteczko. Według raportu „Dojrzałość Finansowa Polaków”, regularne kieszonkowe daje swoim dzieciom 32 proc. Polaków. To bez wątpienia ważna lekcja zarządzania pieniędzmi.

Jednak zaangażowanie rodzica nie powinno ograniczać się do przekazania określonej sumy. Równie istotna jest rozmowa z dzieckiem o finansach – robi to jednak niewiele ponad 1/3 respondentów badania. Choć teoretycznie wakacje to okres wolny od nauki, mogą się okazać idealnym momentem, by zadbać o edukację finansową najmłodszych. Warto przy tym pamiętać, że kluczowy jest dobry przykład ze strony rodzica – co może być dodatkową motywacją, by trzymać się zaplanowanego budżetu na wakacje i w pełni korzystać z czasu wypoczynku bez finansowych zmartwień.

  1. Podsumuj

Ostatnim etapem planowania wakacji jest… ich podsumowanie. Jeśli rzetelnie podliczymy wszystkie wydatki, będzie to cenna wskazówka podczas szacowania kosztów przyszłorocznego wyjazdu. W ten sposób będziemy mogli sprawdzić, które pozycje naszego budżetu wymagają szczególnej uwagi i jak możemy zaoszczędzić następnym razem. Warto rozważyć przede wszystkim najlepszy moment zakupu biletu i rezerwacji noclegów.

Do ciekawych wniosków może prowadzić także porównanie kosztu naszego wyjazdu z cenami wycieczek oferowanych przez biura podróży – niewykluczone, że ich oferta, szczególnie w przypadku wyjazdów w egzotyczne miejsca, może okazać się korzystniejsza. Jeśli jednak samodzielnie podejmiemy się planowania, podsumowanie kosztów z poprzedniego roku z pewnością okaże się pomocne podczas planowania wakacyjnego wyjazdu.

Podziel się: